bt_bb_section_bottom_section_coverage_image

Jak emocje wpływają na proces leczenia onkologicznego? – rola psychiki w zdrowieniu.

Diagnoza onkologiczna zatrzymuje świat. Ciało staje się polem walki, a umysł – miejscem, w którym pojawiają się lęk, złość, rozpacz, czasem odrętwienie. W podejściu Gestalt nie traktujemy tych reakcji jako „przeszkody”, lecz jako sensowną odpowiedź organizmu na ekstremalną sytuację. Emocje nie są wrogiem leczenia. Są informacją, energią i drogą do kontaktu ze sobą. Psychoonkologia od lat pokazuje, że stan psychiczny pacjenta realnie wpływa na jakość życia w trakcie terapii, poziom bólu, współpracę z lekarzami, a nawet na funkcjonowanie układu odpornościowego. Nie chodzi o magiczne „myśl pozytywnie, a wyzdrowiejesz”. Chodzi o regulację układu nerwowego, poczucie bezpieczeństwa i odzyskiwanie wpływu tam, gdzie jest to możliwe.

Emocje jako kompas, nie jako problem

W Gestalt wierzymy, że to, co czujesz, jest właściwe w danym momencie. Lęk mówi: „to jest ważne”. Złość może mówić: „to niesprawiedliwe”. Smutek: „coś tracę”. Gdy próbujemy te emocje tłumić, ciało pozostaje w chronicznym napięciu. Układ nerwowy działa wtedy w trybie przetrwania – walki, ucieczki lub zamrożenia. Długotrwale utrzymany stres podnosi poziom kortyzolu, zaburza sen, apetyt, odporność, a także zdolność organizmu do regeneracji po chemioterapii czy operacji. Paradoksalnie więc pozwolenie sobie na przeżywanie emocji może być fizjologicznie wspierające.

Układ nerwowy – centrum zdrowienia

W psychoonkologii coraz częściej mówi się nie tylko o psychice, ale o neurofizjologii stresu. Kluczową rolę odgrywa autonomiczny układ nerwowy, a szczególnie nerw błędny – główna „linia komunikacyjna” między mózgiem a ciałem.

Gdy czujesz bezpieczeństwo i wsparcie:

  • serce bije spokojniej
  • oddech się pogłębia
  • trawienie działa lepiej
  • organizm może się regenerować

Gdy jesteś w chronicznym lęku:

  • ciało mobilizuje się do przetrwania
  • zasoby kierowane są na „alarm”, nie na odbudowę
  • pojawia się bezsenność, napięcie mięśni, zmęczenie

Dlatego praca z układem nerwowym nie jest dodatkiem do leczenia – jest jego ważnym zapleczem.

Techniki wspierające nerw błędny i regulację

Nie zastąpią terapii medycznej, ale mogą znacząco poprawić jakość funkcjonowania.

  1. Oddech wydłużony na wydechu
    Powolny, miękki wydech aktywuje część przywspółczulną układu nerwowego – tę odpowiedzialną za regenerację.
  2. Kontakt z ciałem (interocepcja)
    Połóż dłoń na klatce piersiowej lub brzuchu i zauważ, co czujesz. Bez zmieniania. Tylko bycie.
  3. Delikatny ruch
    Kołysanie, spacer, rozciąganie – sygnał dla mózgu, że ciało nie jest w bezpośrednim zagrożeniu.
  4. Głos i wibracja
    Mruczenie, śpiewanie, wydłużone „mmm” lub „ooo” stymulują nerw błędny poprzez wibrację w gardle.
  5. Bezpieczna relacja
    Najsilniejszym regulatorem układu nerwowego jest drugi człowiek.
Psychoterapia w chorobie nowotworowej – dlaczego jest tak ważna

W podejściu Gestalt zdrowienie nie polega na „naprawianiu siebie”, lecz na odzyskiwaniu kontaktu – z ciałem, emocjami, potrzebami i światem.

Psychoterapia może pomóc:

  • oswoić lęk przed śmiercią i niepewnością
  • przejść przez żałobę po utracie dawnego życia
  • wyrazić złość, wstyd, bezradność bez poczucia winy
  • odbudować poczucie sensu i tożsamości
  • nauczyć się prosić o wsparcie
  • zmniejszyć objawy depresji i lęku

Badania psychoonkologiczne pokazują, że wsparcie psychologiczne obniża poziom stresu, poprawia sen, zmniejsza nasilenie bólu i zwiększa zdolność do przechodzenia przez leczenie.

Od walki do kontaktu

W kulturze choroba nowotworowa bywa opisywana jako „walka”. Tymczasem wiele osób doświadcza ulgi dopiero wtedy, gdy przestaje walczyć ze sobą.

W języku Gestalt mówimy raczej o:

  • byciu z tym, co jest
  • zauważaniu chwili obecnej
  • odzyskiwaniu sprawczości w małych rzeczach
  • budowaniu jakości życia tu i teraz

Można jednocześnie się bać i żyć. Można cierpieć i doświadczać bliskości. Można być chorym i nadal być sobą.

Samotność – cichy czynnik ryzyka

Jednym z najsilniejszych predyktorów cierpienia psychicznego w chorobie jest izolacja. Wielu pacjentów chroni bliskich, „nie chce martwić”, udaje siłę. Tymczasem organizm potrzebuje współregulacji – obecności, która mówi: nie jesteś sam.

Psychoterapia, grupy wsparcia, psychoonkolog, ale też jedna autentyczna relacja mogą działać jak regulator bezpieczeństwa dla całego układu nerwowego.

Jeśli chorujesz – możesz nie być dzielny

Możesz być:

  • przerażony
  • wściekły
  • zmęczony
  • zagubiony
  • nadziei i beznadziei jednocześnie

I to wszystko mieści się w ludzkim doświadczeniu. Zdrowienie psychiczne w chorobie onkologicznej nie polega na usunięciu trudnych emocji, lecz na tym, by nie przeżywać ich w samotności i bez wsparcia.

Zaproszenie do wsparcia

Jeśli jesteś w trakcie leczenia lub ktoś bliski choruje – psychoterapia (szczególnie psychoonkologiczna lub humanistyczna) może stać się bezpiecznym miejscem, gdzie nie musisz niczego udawać.

To przestrzeń, w której:

  • ciało może odpuścić napięcie
  • emocje mogą zostać zauważone
  • pojawia się oddech i kontakt
  • odzyskujesz poczucie bycia człowiekiem, nie tylko pacjentem

Bo leczenie dotyczy nie tylko guza/zmiany. Dotyczy całej osoby.

Bibliografia
  • Jimmie C. Holland (red.) (2016). Psychoonkologia. Kraków: Wydawnictwo UJ.

  • Irena Heszen, Helena Sęk (red.) (2020). Psychologia zdrowia. Warszawa: PWN.

  • Stephen W. Porges (2020). Teoria poliwagalna. Kraków: Wydawnictwo UJ.

  • Bessel van der Kolk (2018). Strach ucieleśniony. Warszawa: Czarna Owca.

  • Fritz Perls (2007). Terapia Gestalt w praktyce. Kraków: Zysk i S-ka.

  • Irvin D. Yalom (2014). Patrząc w słońce. Warszawa: Czarna Owca.